Lekcja historii. Krzyżacy na ziemiach polskich i bitwa pod Grunwaldem

W zeszła sobotę zastępowałam panią Kasię w klasie 4/5. Postanowiłam, że przybliżę dzieciakom trochę polskiej historii. Jako temat wybrałam Krzyżaków i bitwę pod Grunwaldem, jako że poszukiwałam czegoś ciekawego, gdzie będę mogła wykorzystać moje ulubione kreatywne techniki nauczania. Moim priorytetem jest nauka przez zabawę, a bawić dobrze mamy się wszyscy, tzn. ja oczywiście też:)

Temat miał być realizowany na dwóch lekcjach, trzecia godzina to miała być lekcja języka polskiego, tematyka: przysłówek. Ale jak zobaczycie, tematu przysłówka nie zrealizowaliśmy.

Jako podstawę lekcji zrobiłam prezentację w PowerPoincie, przybliżając dzieciom wydarzenia wcześniejsze, żeby naświetlić tło historyczne. Było to zadanie nie lada, jako że w Polsce działo się dość sporo, ciągłe zmiany władców i granic, aż doszło do rozbicia dzielnicowego. Potem na szczęście pojawił się Łokietek i trochę Polskę zjednoczył , nie udało mu się to jednak całkowicie, wobec czego słabe ksiąstewka miały coraz większy problem z sąsiadującymi poganami. Wtedy to niejaki Konrad Mazowiecki wpadł na ‘genialny’ pomysł, żeby zaprosić do pomocy i ochrony Mazowsza nie kogo innego jak Krzyżaków. No i wtedy zaczęła sie polka – Krzyżacy szybko rośli w siłę, budując mocne własne państwo i mnóstwo zamków i już się nie dało ich pozbyć. Do tego zagarnęli sobie Pomorze Gdańskie, odcinając nas od morza. Łobuzy! Nawet rozkaz papieża ich nie przegonił.

Na szczęscie królowa Jadwiga wyszła za Jagiełłę, tworząc na parę wieków silną Unię między Polską a Litwą (Pakt w Krewie, wyguglujcie sobie). Jagiełło zaraz (no może nie tak zaraz) ruszył na Malbork, napotykając po drodze Krzyżaków pod Grunwaldem.  Jak wiemy z bitwy tej wyszliśmy zwycięsko, ale Krzyżaków pozbył sie na dobre dopiero Kazimierz Jagillończyk…

Dość historii, możecie resztę doczytać sami. Miało być o naszej lekcji (lekcjach). Prezentacja jak wspomniałam była nasza bazą, z której dzieci miały czerpać wiedzę. Poza tym w ruch ruszyły kartki, kartony, srebrna folia, pisaki, klej i nożyczki. Zadanie dzieciaków przedstawić nowo nabytą wiedzę w formie plakatu, lapbooka, stroju – co tam chcą. Praca w dwóch grupach. Nie chcieli się mieszać, wiec była grupa chłopców versus grupa dziewczynek.

Spisali się znakomicie! Zobaczcie sami na zdjęciach co stworzyli. A na koniec najlepsze: na boisku szkolnym urządziliśmy sobie symulację bitwy pod Grunwaldem. Chłopcy : chorągwie polskie i litewskie; dziewczyny: krzyżacy. Ola: król Jagiełło wydający rozkazy, Zuzia: Wielki Mistrz, Urlich von Jungingen. Żebyście widzieli jak dzielnie walczyli, szczególnie dziewczyny się wczuły w swoja rolę!

Jak widzicie sporo czasu nam to zajęło, nic dziwnego, że nie zdążyliśmy z przysłówkiem. A dzieciakom tak się podobało, że nie chciały wcale wychodzić na przerwę. Pracowaliśmy więc calutkie 3 godziny! Na koniec powiedzieli mi, że ‘lekcja była super!’ i ‘ najlepsza dotychczas’. Bardzo się cieszę, że się dobrze bawili – a ja razem z nimi:)))

Dr Aga Gordon:)